Jesteś inna – zgiń!

„Zaczyna się od niewiedzy. Niewiedza rodzi strach. Strach rodzi nienawiść, a nienawiść przemoc. Przemoc prowadzi do dalszej przemocy, aż każde prawo staje się jedynie tym, czego pragną najsilniejsi.” (Atlas Chmur)

Od lat pomagam dzieciom upośledzonym. Raz na jakiś czas spędzam z nimi dzień. Wiecie co jest najbardziej poruszające, kiedy przestaniesz czuć przed nimi strach i nauczysz się z nimi po prostu być, a nie obserwować ich? PRAWDZIWOŚĆ tych dzieci. One nigdy niczego nie udają. One SĄ tu i teraz z tymi emocjami, które mają w sobie wywalonymi na wierzch, bez żadnej kontroli. Kiedy się cieszą, to cieszy się cały świat. Kiedy są złe, to krzyczą. Kiedy są smutne, płaczą. Kiedy chcą cię przytulić, to mogą cię udusić. Kiedy cię nie chcą widzieć, to po prostu cię nie widzą – nie istniejesz. I za każdym razem, kiedy od nich wracam, myślę o tym, co by się stało, gdyby każdy miał obowiązek spędzić z tymi dzieciakami jeden dzień w roku. JEDEN DZIEŃ. Jak bardzo zmieniłoby się nasze społeczeństwo. Jak dalece zrozumielibyśmy, że to co mamy – nawet jeśli to „tylko” zdrowie – jest wielkim darem, ale i wielkim zobowiązaniem.


Ale nie ma takiego obowiązku. I ciągle słyszę „inna”, „inny”. Wypowiadane ze strachem, z niechęcią, z agresją. No więc – ja też jestem inna. Jestem inna, bo jestem uzależniona. Jestem inna, bo mówię o tym głośno. Jestem inna, bo każdego dnia zamiast „zamieść pod dywan”, mówię: „Nazywam się Ilona Felicjańska. Jestem uzależniona. Dzisiaj się nie napiję”. A może to nie tak? Znam bardzo wiele osób, które rozpoczynają dzień tymi słowami. Może to wy jesteście „inni” – wy zdrowi. O przepraszam – „wy normalni”. Wy, którym nie są potrzebne żadne terapie, bo wiecie jak żyć. Wy, którzy macie prawo oceniać mnie, bo nigdy nie popełniliście żadnego błędu. Wy, którzy powinniście stać się wzorcem metra. Wy, którzy w swojej normalności najwięcej nienawiści czujecie do mnie nie dla tego, że jestem, ale dla tego, że jestem szczęśliwa. Bo przecież WY jesteście lepsi, a jednak w głębi duszy wiecie – przeczuwacie, że moje szczęście jest jak szczęście tych upośledzonych dzieci – naturalne i prawdziwe. A wasze jest co najwyżej deklaracją tego, czego pragniecie – ale nie czujecie tego. Nie macie tego w sobie – tylko to wymyśliliście.

Teraz mówię konkretnie do ciebie – czy możesz mi odpowiedzieć na pytanie: kto z nas odniósł porażkę? I czy odpowiadając na to pytanie, umiesz być wobec samego siebie bezwzględnie uczciwy czy znów próbujesz się oszukać, żeby nie stać się „innym”?

Tak. Jestem inna. Nie oczekuje od ciebie, że mnie zaakceptujesz. Ale liczę na to, że wykażesz się tym, co od średniowiecza było wizytówką Polski – tolerancją. Czyli, że nie pozwolisz swojemu strachowi, płynącemu z niewiedzy, przejąć kontroli nad swoim zachowaniem. Nie możesz mnie zrozumieć, jeśli nie wyjdziesz ze swojej strefy komfortu. Bo to, co reprezentuję całą sobą od września 2011 roku – czyli momentu, w którym przestałam pić – jest niebezpieczne, bywa bolesne i z pewnością budzi w tobie lęk. Jestem bezkompromisowo uczciwa wobec siebie samej. Jestem bezkompromisowo uczciwa wobec innych. Nie udaję, że coś mi się podoba. Nie udaję, że kogoś lubię. Nie będę udawała, że ty jesteś normalny, jeśli nie jesteś. Nie będę udawała, że wszystko z tobą w porządku, jeśli tak nie jest. Więc rozumiem, że potrzebujesz mnie zdyskredytować, żeby nie musieć konfrontować się z własnymi słabościami i lękami. Tylko pamiętaj o jednym – to są twoje problemy nie moje. W moich oczach to ty jesteś inny. Wiesz dlaczego? Bo nie chcesz być szczęśliwy. Bo ze strachy przed prawdą uciekasz w kłamstwa. Bo czując się mało wartościowym, leczysz się upokarzając innych, zamiast zrobić porządek z sobą samym. Ale to twoje życie – rób z nim co chcesz. Jeśli nie potrafisz opuścić swojej strefy komfortu i naprawić samego siebie, nie wmawiaj mi, że jestem inna. Ja się nie boję. Nie boję się ani ciebie, ani prawdy, ani tego co przyniesie jutrzejszy dzień. Wiesz dlaczego? Bo ja już wszystko straciłam. Spadłam na samo dno. Teraz mogę się tylko wznosić.

Tak. To prawda, że mnie jest łatwiej. Kiedy uświadomisz sobie, że jesteś inny, łatwiej tolerować inność ludzi, którzy cię otaczają. Tracisz potrzebę oceniania, bo wiesz, że życie każdego z nas jest odmienne i nigdy nie zrozumiesz przez co przeszedł drugi człowiek. Dlaczego podejmował takie, a nie inne decyzje. Ale nie musisz tego oceniać. Nie musisz oceniać bo rozumiesz także, że swojej wartości nie możesz zbudować wskazując, o ile jesteś lepszy od drugiego człowieka. Bo los bywa przewrotny i jutro może się zdarzyć tak, że ten kogo upokorzyłeś, poniżyłeś, oceniłeś jako gorszego od siebie, okaże się dużo lepszym człowiekiem niż ty – bo on wyciągnie do ciebie dłoń i pomoże wtedy, kiedy fortuna odwróci się od ciebie.

Kocham wszystkich ludzi. Taka już jestem. W głębi serca wiem, że jest w nas więcej dobrego niż złego. Ale kiedy słucham jak obrzucacie się błotem, to myślę że „inni” – ci upośledzeni – są lepsi od was. Ich nie interesują tak błahe rzeczy – oni żyją tu i teraz i przeżywają każdą chwilę życia do samego końca.

Więc jeśli czujesz się inny i budzi to w tobie niepokój, to chcę ci dzisiaj powiedzieć – nie ma żadnego powodu żeby wstydzić się swojej inności. To nie ty masz problem – to ludzie, którzy nie potrafią pogodzić się z tym, że stać cię na to, na co ich nie stać – na bycie sobą. Na bycie prawdziwym człowiekiem. Na bycie tym kim naprawdę chcesz być, a nie tym kim chcą, żebyś był. Bądź inna, bądź inny. A jeśli czasem będzie ci brakowało sił – ja tu jestem. I nie zamierzam znikać i zawsze powiem ci, jak piękna jest twoja inność i jak bardzo mi ona imponuje.

Fryderyk Nietsche powiedział kiedyś: „Nigdy nie zapominajcie! Im wyżej wzlatujemy tym mniejsi wydajemy się tym, co nie umieją latać.”

Leć tak wysoko, jak tylko potrafisz. Leć tam, gdzie znajdziesz swoje szczęście.

Czasem słyszę: „Jesteś inna – zgiń!”. Przykro mi – ja chcę być niezniszczalna. Ty także możesz się stać niezniszczalny.



„Jak być niezniszczalną” Ilona Felicjańska

„Ilona Felicjańska to pierwsza znana Polka, która o uzależnieniu mówi z podniesioną głową. Bezkompromisowa i szczera do granic ekshibicjonizmu, szczególnie wobec siebie. Jej najnowsza książka Jak być niezniszczalną. O uzaleznieniu, depresji, przemocy pokazuje mechanizmy uzależnienia i zgubną łatwość z jaką wpadamy w nałóg, a zarazem odczarowuje wizerunek alkoholika-menela i burzy spokój ducha tych, którzy łudzą się, że problem jeszcze ich nie dotyczy. Przede wszystkim jednak Ilona Felicjańska niesie nadzieję osobom borykającym się z alkoholizmem, własnym lub bliskich, bo pokazuje na swoim przykładzie, że można być alkoholikiem niepijącym i szczęśliwym.”
Trwa ładowanie komentarzy...